04 12 2009
Opublikowano w Oprogramowanie  |  0 Komentarzy
Tagi: ,

KDE 4.4 w drodze

Premiera finalnej wersji KDE Software Compilation 4.4 planowa jest na 9 lutego 2010 roku. Przed programistami zostało jeszcze niecałe dwa miesiące pracy, które poświęcą na drobne zmiany i poprawki. Już dziś możemy przyjrzeć się postępom jakie poczyniono w stosunku do wersji 4.3. Zapraszam do obejrzenia materiału.

13 11 2009
Opublikowano w Inne  |  0 Komentarzy
Tagi: , ,

UniQ

Jeśli masz ochotę zastąpić styl Oxygen czymś całkiem nowym, mam dla Ciebie propozycję. Przyjrzyj się kompozycji UniQ. W kilku screenach prezentuję efekt, który otrzymałem na własnym pulpicie.

Zrzuty ekranu



08 11 2009
Opublikowano w Oprogramowanie  |  1 Komentarzy
Tagi: , , ,

KHotkeys

KHotkeys jest narzędziem do tworzenia i edytowania wyzwalaczy zdarzeń w określonych warunkach. Moduł jest dostępny z poziomu centrum sterowania. Co prawda wprowadzono go niedawno (KDE 4.3) ale już zyskał moje uznanie. Dlaczego?

Gesty myszy

Najciekawszą dla mnie opcją w programie jest możliwość definiowania gestów myszy. Po nakreśleniu interesującej nas figury ustalamy jedno z odpalanych zdarzeń (komenda-url / komenda D-Busa / aktywacja skrótu klawiszowego). To nie wszystko. Wyzwalaczowi przyporządkowujemy aplikacje, których ma dotyczyć. Za sprawą KHotkeys mogłem zrezygnować z wtyczki Fire Gestures w Firefoxie a ponadto wnieść możliwość używania identycznych gestów myszy w Chromium, Operze, Dolphinie czy Arorze. Pokusiłem się nawet o uruchamianie wybranych aplikacji gestami ale nię będę się tutaj upierał nad efektywnością tego rozwiązania ;)

Zdarzenia okien

Kolejna kategoria wyzwalaczy dotyczy zmiany stanu okna (pojawienie się, zamknięcie, uzyskanie zaznaczenia). Jak narazie nie znalazłem dla niej zastosowania.

Globalne skróty klawiaturowe

Globalne skróty mogą być bardzo przydatne do błyskawicznego uruchamiania programów, skryptów, lub uzyskania dodatkowej klawiszologii obok tej istniejącej. Napewno znajdziecie dla nich zastosowanie:

04 11 2009
Opublikowano w Oprogramowanie  |  0 Komentarzy
Tagi: , ,

Październikowa ewolucja

Jak zawsze wraz z początkiem października została udostępniona nowa wersja dystrybucji Kubuntu. Jak duże zmiany zostały dokonane na tle sześciomiesięcznego cyklu wydawniczego? Czy warto zaktualizować swój pulpit? Jeśli tak to w jaki sposób?

Core

Najważniejsze zmiany dotyczą nowego jądra (2.6.31) oraz xorg-a (1.6.3). Zaktualizowano wiele sterowników. Jako posiadacz układu graficznego Intela wreszcie mogę odetchnąć z ulgą i korzystać z efektów pulpitu (KWin) – poprzednia edycja na tym polu miała regresje. Sam start systemu odbywa się szybko i płynnie. Niestety w wersji KDE nie zmieniono tutaj oprawy graficznej ale za sprawą KMS nie doświadczymy chociaż brzydkich mrugań ekranu. Sam serwer X-ów stał się odrobinę przyjaźniejszym rozwiązaniem. Plik xorg.conf tworzymy tylko wtedy jeśli chcemy nadpisać domyślne ustawienia. Dodatkowy sprzęt, który posiadam (dysk zewnętrzny WD Book, tablet Wacom Bamboo, klawiatura midi M-Audio Keystone, telefon Samsung L760) komunikuje się poprawnie z komputerem bez żadnych zmian w systemie. Wszystko działa tak jak powinno a ja mogę spać spokojnie :)

KDE 4.3

Nowe Kubuntu zawiera środowisko graficzne KDE 4.3, które gwarantuje jeszcze przyjemniejszy sposób korzystania z komputera.

Plasma doczekała się nowego motywu Air. Zasobnik systemowy został udoskonalony. Powłoka pulpitu oferuje jeszcze więcej widgetów. Dolphin posiada wbudowaną wyszukiwarkę. GWenview zawiera historię przeglądanych plików. Kopete ma nową konfiguracyjną listę użytkowników. Zmian jest tak dużo, że nie sposób wspomnieć o nich wszystkich. Zapraszam do oficjalnego ogłoszenia.

Amarok 2.2

Kubuntu oferuje nowe wydanie Amaroka. Jeszcze do niedawna uważałem że jest to ociężała aplikacja. Wraz z możliwością modyfikacji GUI te słowa tracą na ważności. Po wyłączeniu nie używanych wtyczek i skryptów program uruchamia się bardzo szybko a i wygląda minimalistycznie – tak jak lubię.

K3B 1.68 – Burn baby burn!

K3B wreszcie zostało dostarczone w najnowszej wersji zrywającej z zależnościami KDE 3. Mimo że nie jest to finalne wydanie używałem go z powodzeniem. Zripowanie płyty audio lub nagranie danych odbyło się w intuicyjny bezproblemowy sposób.

Inne zmiany

Instalator nowego Kubuntu zyskał nowe oblicze. Jego użycie jest wyjątkowo proste a koordynacja z zespołem Oxygen zaowocowała stworzeniem ładnej oprawy graficznej.

Wreszcie poczyniono postępy z integracją pakietu biurowego Open Office ze środowiskiem graficznym KDE.

Dystrybucja zawiera dodatkowe narzędzie upraszczające instalacje przeglądarki Firefox. Skrót do programu znajduje się w kategorii Internet. Jest to zapewne udogodnienie dla bardzo początkujących użytkowników.

Kolejnym nowym programem jest USB Startup Disk Creator. Za sprawą tego narzędzia w dosłownie chwilę przygotujemy botowalnego pendriva.

KPackageKit został dołączony już co prawda z Kubuntu 9.04 ale w międzyczasie poczyniono postępy z jego integracją z systemem. Obsługuje w pełni notyfikacje KDE oraz został ubrany w ładne animacje.

Network Manager został zaktualizowany. Posiada własną ikonkę w zasobniku systemowym, która zastąpiła problematyczną plasmoidę. Szczerze jestem zadowolony z tego posunięcia – jest to naprawdę intuicyjne i co najważniejsze działające rozwiązanie.

Kubuntu 9.10 oferuje również domyślnie zainstalowaną integrację z GTK.

W panelu sterowania dodano moduł odpowiedzialny za zarządzanie użytkownikami. Nie mieliśmy okazji go używać odkąd porzucono KDE 3.

Aktualizacja

Jeśli jesteś posiadaczem Kubuntu 9.04 i chciałbyś dokonać aktualizacji systemu bez ponownej instalacji muszę Cię zasmucić. Wiele osób ma z tym problemy i szacuje się że tylko 10% prób należy uznać za udane. Proponuję zatem pobrać i wypalić obraz płyty.

Podsumowanie

Kubuntu 9.10 jest udaną dystrybucją. Z pewnością nie sprawi trudności początkującemu użytkowniki a tym bardziej zaawansowanym daje ogromne możliwości konfiguracji. Tuż po instalacji otrzymujemy niemal kompletny warsztat pracy. Rozbudowane repozytoria gwarantują dostęp do dodatkowego oprogramowania. Stabilność, małe wymagania sprzętowe jak i estetyka sprawiły, że nie prędko pomyślę o zmianach. Gorąco polecam.

23 09 2009
Opublikowano w Programowanie  |  10 Komentarzy
Tagi: , , , ,

STasks

Od dłuższego czasu nie aktualizowałem plasmoidy STasks. Miałem ku temu wiele powodów. Brak czasu, nadmiar opcji, rozdmuchany kod – te wszystkie czynniki nie zachęcały mnie do dalszej pracy. Doszło do sytuacji, w której pojawiły się liczne aktualizacje mojego projektu. Jedne zapewniały poprawną pracę z nową wówczas wersją KDE 4.3. Inne rozszerzały plasmoidę o nowe funkcjonalności (fork Smooth Tasks). Wszystkim osobom, które komentowały mój projekt oraz przyczyniły się do jego rozwoju serdecznie dziękuję. Spotkałem się też z mniej radosnymi słowami STasks is dead. Z dniem dzisiejszym tracą na wartości – wracam do pracy. Jaki będzie nowy menadżer zadań?

Simple

Nowy STasks ma być przede wszystkim prosty. Prosty w sensie: intuicyjny, wydajny, dopracowany – nie prymitywny. Bogatszy w doświadczenia z poprzednimi wersjami piszę projekt niemal od zera. Staram się zapewnić dużą jakość kodu tak by był łatwy w utrzymaniu i mógł godnie leżeć w SVN-ie. Na moim pulpicie gości KDE 4.4 (trunk). STasks jest tworzone z myślą o tej wersji środowiska graficznego. Wybaczcie ale nie rozważam kompatybilności wstecz.

Gdzie jesteśmy

Na chwilę obecną oprogramowałem elementarne wyświetlanie zadań. Sposób w jaki to robię radykalnie, różni się od tego z czym spotkaliśmy się wcześniej. Światło widoczne na obrazku pochodzi z pliku svg. Rozwiązany został przy tym problem jego wychodzenia poza obramowanie – przy renderowaniu wykorzystywana jest maska. Oszczędza to użytkownikowi konfigurację a grafikom umożliwia przeniesienie wszystkiego do stylu Plasmy. Być może na obrazku zaobserwowałeś jeszcze jedną rzecz. Dolphin posiada podwójną ramkę z prawej strony. W nowej wersji STasks w taki sposób jest pokazywana grupa zadań. Nie potrzeba już do tego żadnych cyfr/symboli. Postanowiłem zrezygnować z rozwijania zadań. Wiem że wiele osób polubiło tą funkcjonalność ale nie będę jej tutaj dodawać. Za jej nieobecnością przemawia mniejsza wydajność rysowania Frame::Svg (zmiana rozmiaru wymusza wyłączenie cache tego komponentu) oraz mnogość kombinacji, które później trzeba rozpatrywać. Zastanawiam się nad obecnością aktywatorów w plasmoidzie. Możliwe że ich również nie będę dodawał na rzecz osobnej plasmoidy (SLaunch?), która mogła by wyglądać tak. Co o tym myślicie?

Wszelkie komentarze będą pomocne. Pozdrawiam.

15 09 2009
Opublikowano w Oprogramowanie  |  0 Komentarzy
Tagi: , ,

Powiadomienia

Czy duże projekty, zrzeszające tysiące entuzjastów wolnego oprogramowania zawsze mają jedną wspólną wizję? Oczywiście że nie. Przynosi to dobre jak i złe efekty.

Podczas jednej z ostatnich aktualizacji dystrybucji Kubuntu 9.10 zauważyłem nowe opcje dotyczące konfiguracji powiadomień. Programiści stworzyli coś na wzór tego co mieliśmy okazję zaobserwować w Ubuntu. Jak dla mnie jest to chybiony pomysł. Podejrzewam że zostanie surowo odebrany przez programistów KDE, którzy wykonali już inny mechanizm. Uprzednio padły z ich strony słowa krytyki dotyczące plasmoidy informującej o nowych wiadomościach.

Na zrzutach ekranu chciałem pokazać jak działa to rozwiązanie. Powiadomienia zachowują się identycznie tak jak te z Gnome. Po najechaniu na nie kursorem myszki prześwitują i umożliwiają nam akcje pod nimi.

Galeria